W zbiorach Archiwum Państwowego w Łodzi odnalazłam list Marii Konopnickiej do Leona. Z jego treści wynika, że był skierowany do Leona Konopnickiego, mojego prapradziadka. Leon był równolatkiem Marii, młodszym bratem Jarosława, jej męża i młodszym bratem Eugeniusza, o którym Maria wspomina w liście. Maria pyta się czy to prawda, że Leon chciałby dać jakieś zajęcie przy sobie Stasiowi Konopnickiemu, synowi Marii. Podobno wspominał jej o tym Eugeniusz i jego żona Marcella.
„Eugeniuszowie”, o których pisze Maria Konopnicka mieszkali w tym czasie w Łodzi. A gdzie mieszkał i czym się zajmował w 1881 roku Leon? To jest już trudniejsze do ustalenia. Jedynym źródłem są tu akty urodzenia dzieci Leona Konopnickiego i Antoniny Zaborskiej. W niektórych z nich wpisane jest bowiem zajęcie ojca. Wynika z nich, że Leon Konopnicki był dzierżawcą lub zarządcą majątków na terenach dzisiejszego województwa świętokrzyskiego i lubelskiego. W związku z tym często zmieniał miejsce zamieszkania i pracy. Na pewno w roku 1877 i 1878 był dzierżawcą majątku Skotniki Wielkie. Zaś w 1882 roku, gdy urodził się mój pradziadek Henryk Gustaw, Leon był zarządcą majątku w Piotrawinie.
Staś Konopnicki prawdopodobnie nie pojechał do Leona, z innych bowiem źródeł wiemy, że w 1881 roku został przyjęty jako praktykant do Warszawskiego Laboratorium Chemicznego założonego przez Hipolita Majewskiego.


Kochany Leonie,
Czy to prawda, że chciałeś dać przy sobie zajęcie mojemu Stasiowi? Słyszałam od Eugeniuszów o tem, ale zbyt ogólnie, abym mogła przedsięwziąć cośkolwiek, bez bliższego porozumienia się z Tobą.
Jeśli w istocie przyjście takie w pomoc memu chłopcu i mnie było twoim zamiarem, napisz mi o tem bardziej szczegółowo. Staś i wszystkie dzieci są przy mnie, nie dziw więc iż wiadomości od Ciebie będą oczekiwane niecierpliwie bardzo, gdyż każdy dzień jest dla mnie ciężkim.
Napisz mi jednak otwarcie, czy jest nadzieja, że Stasia praca będzie ci użyteczną, gdyż nie chciałabym aby przywykł do myśli, że może darmo jeść chleb, choćby w twoim nawet z domu, Staś skończył trzy klasy, pisze nieźle, zna język rosyjski dość dobrze, rachunki, w małym zakresie, też jako tako. Proszę cię, mój drogi Leonie, rozmyśl się i chciej mnie zawiadomić jak najprędzej, jakim sposobem Staś mógłby dostać się do Was, jakie mniej więcej mogą być koszty podróży, i do czego zamierzasz go użyć.
Będę czekać twego listu bardzo niecierpliwie.
Żegnam Cię, bracie! Żonie Twojej przesyłam ukłony. Jak mi dziwnie to pisać. Zdaje mi się że jesteś jeszcze dawnym Leonem, a tymczasem, ile to już lat ubiegło od chwili ostatniego widzenia się naszego! Być może, że nie poznalibyśmy się oboje. Pisz prędko, proszę Cię!
Maria Konopnicka
21/3 81.



Ten list, który odnalazłam w zbiorach Archiwum Państwowego w Łodzi jest częścią przekazanego archiwum rodziny Bartoszewiczów.
Źródła: Archiwum Państwowe w Łodzi, Listy Marii Konopnickiej do rodziny Majewskich w zbiorach Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, Archiwum rodzinne